07.01.2015

Jakich składników unikać, aby nie mieć wysuszonej skóry!

Witam was cieplutko z cudownie ośnieżonego Wrocławia!

Jest to pierwszy post na tym blogu, a moja wymarzona strona jeszcze nie jest taka... wymarzona :D ale wszystko przyjdzie z czasem!

Jeśli chciałabyś mnie poznać zapraszam TU :)

My tu gadu, gadu, a niektórzy są niecierpliwi!


Nakładasz krem za kremem, od taniego po ten wymarzony z górnej półki,

Nakładasz wszystkie możliwe olejki,
Używasz do demakijażu micela
Robisz wszystko co tylko ktoś Ci podpowie, a skóra nadal jest:


wysuszona, łuszcząca się, swędząca, ściągająca się, zaczerwieniona, wychodzą Ci wypryski, a  podkład okropnie się prezentuje bo wygląda jakby "pękał"...

Jednym słowem jesteś załamana i boisz się wyjść na dwór gdzie jest niższa temperatura...

Znam ten ból!
Zatem, zacznij sprawdzać składniki jakie są w twoich kosmetykach. Ponieważ to one mogą powodować całe zło. Tych powinnaś unikać:

1. Alkohol- znajdziemy go w prawie każdym kosmetyku, włącznie w tych, które mają nawilżać naszą skórę. Jest tak ponieważ ma służyć w lepszym wnikaniu kosmetyku w skórę. Niestety często jeszcze bardziej nam ją przesusza, ściąga, a twarz nas potem swędzi.


2. Substancje zapachowe i konserwanty- podrażniają, wysuszają, powodują alergie. Używaj kremów które są bezzapachowe.


3.  Kwas salicylowy- zmiękcza naszą skórę... ALE! pod warunkiem, że umiemy się z nim obchodzić i odpowiednio go aplikować. Najlepiej iść do dermatologa i dowiedzieć się osobiście czy będzie dla nas odpowiedni, inaczej możemy sobie zrobić krzywdę tak jak w przypadku każdego innego kwasu.


4. Retynoidy i nadtlenki- najczęściej występują w kosmetykach na trądzik, ponieważ są skuteczne w ich zwalczaniu. Niestety tak jak wszystko co jest związane z niwelowaniem wyprysków ma za zadanie je wysuszyć, a wysuszenie powoduje wszystko to co jest opisane w tym poście... a to powoduje jeszcze większy trądzik, ale to już w innym poście! :)


5.SODIUM (Cyanide, Lauryl Sulfate, SLS, Myreth Sulfate, Laureth Sulfate)- powinny występować tylko w chemii gospodarczej, domowej, a są prawie każdym kosmetyku. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu,  podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i wyprysków ropnych i wiele więcej. Najgorsze z najgorszych a czyhają wszędzie, nawet tam gdzie "nie ma konserwantów, sztucznych barwników itp.

6.Petrolatum, paraffin- również prawie wszędzie na niego trafimy. Powstają z destylacji ropy naftowej, występują najczęściej w pomadkach, mleczkach, kremach. Zatykają pory, hamują wydawanie łoju, wysuszają, powodują zmiany zapalne i trądzik. 



I wiele więcej jest tych okropnych świństw, które znajdziemy w kosmetykach "nawilżających", "bez chemii", "naturalnych" itp. Nie dajcie się ogłupić, czytajcie składy i dopytujcie się pań ekspedientek! :)'

Jakie wy znacie najgorsze wysuszacze?
Co jeszcze powinno się unikać?
Też macie ten okropny problem?



<a href="http://www.bloglovin.com/blog/13430731/?claim=f89q2uwqnr4">Follow my blog with Bloglovin</a>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję wszystkim za każde słowo,
Jeśli zaobserwowałaś mnie, napisz mi o tym. Odwdzięczę się tym samym ;)